Życzenia Bożenarodzeniowe z wojennej Ukrainy
Trudne wojenne czasy przeżywa Ukraina. Szczególnie wyczuwa się atmosfera niepokoju w regionach przyfrontowych. Berdiańsk jest położony akurat na drodze z Rosji na Krym, zaledwie 70 km. od wyzwolonego Mariupola, pierwszej linii frontu. Obecnie klimaty miasta nad morzem Azowskim wyznacza niepewność, tym bardziej, że nie wszyscy mieszkańcy Ukrainy wschodniej popierają państwowość naszego kraju. Są to przeważnie ludzie o świadomości postsowieckiej, tak zwana „wata” lub „watniki”, osoby, znajdujące się pod wpływem propagandy rosyjskiej, których mentalność bazuje się na stereotypach o rodowodzie komunistycznym.
Nie mniej jednak, nie brakuje w regionie i prawdziwych patriotów, ludzi różnych narodowości, świadomych tego, że tylko państwo ukraińskie może zapewnić harmoniczny rozwój społeczeństwa i poszczególnych osobowości. A ostatnio, po Rewolucji Godności, w warunkach stałego zagrożenia państwowość Ukrainy stała się nadwartością dla większości obywateli. I już nie dziwi, kiedy tutejsi Grecy, Bułgarzy czy Polacy witają się „Sława Ukrainie”. Niestety na tle działań separatystycznych i interwencji rosyjskiej, ale Ukraina stała się terenem ideologicznym, nośnikiem pewnych wartości: wolność, demokracja, prawo i, przede wszystkim, nadzieja na zmianę systemu, wiara we własne siły, siły i pragnienia całego narodu.
więcej »Język polski a tożsamość narodowa
Dziesięć lat temu powstało Centrum Języka i Kultury Polskiej w Berdiańsku. Tę jednostkę naukowo-metodyczną powołano przez Zarząd Główny Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa „Odrodzenie” i władze Uniwersytetu Zarządzania i Biznesu w Berdiańsku. Od początku dyrektorem Centrum jest dr hab. prof. Lech Aleksy Suchomłynow, prezes PKOT „Odrodzenie”. Obecnie zajęcia prowadzą dr. doc. Piotr Syheda, mgr Olga Popowa-Żarczyńska i mgr Mikołaj Bondarew, absolwent Uniwersytetu Rzeszowskiego. Pracownicy CJiKP organizują zajęcia języka polskiego jako obcego dla studentów Uniwersytetu oraz kursy dla kilku grup wiekowych miejscowych Polaków. Pomimo dyscyplin lingwistycznych dla Polonii Berdiańska organizowane są zajęcia w zakresie kulturoznawstwa, historii Polski i literatury polskiej.
więcej »List otwarty do obywateli Ukrainy
Akcja "Pokój dla Ukrainy"
Zachować pokój i przetrwać
Jest już połowa września. Już od dwóch tygodni trwa rok szkolny i akademicki. Ale chyba nikt nie odczuł tradycyjnego rubikonu, początku pewnego nowego etapu w życiu, bo nikt nie miał spokojnego lata i wesołych wakacji.
Nie było w tym roku żadnych hucznych imprez szkolnych i widowiskowych inauguracji uniwersyteckich. Po prostu jest niebezpiecznie zbierać dużo ludzi w jednym miejscu.
W Berdiańsku nie ma wojny i niby wszystko jest spokojnie, ale atmosfera trwogi wyznacza stan wewnętrzny mieszkańców miasta nad morzem Azowskim. Teraz po pracy zamiast iść do kina czy do kafejki ochotnicy zgłaszają się do Samoobrony Berdiańska i wyjeżdżają poza miasto kopać rowy od strony Mariupola, który już był w składzie „Donieckiej Republiki Narodowej” i odczuł „przewagi' rządów promoskiewskich terrorystów. więcej »
Nie ma to, jak na Polsce!
Reguła mówi, że jeśli idziemy do jakieś miejsca, to będziemy w jakimś miejscu, w innym przypadku używamy konstrukcji z przyimkiem na. To dlaczego i dalej jeździmy na Węgry, zatrzymując się obiadek na Słowacji? No bo wszyscy wiemy, że Mickiewicz urodził się na Litwie, bo do dziś na Białorusi pozostało dużo śladów polskości i wciąż pamiętamy o walkach na Ukrainie!
Język jest odbiciem świadomości człowieka, jego percepcji świata. Tradycja językowa przestarzała i wcale nie oddaje stanu obecnego geograficzno-politycznego. Jest rudymentem i żywym świadectwem kolonialnego traktowania krajów ościennych, pewnym syndromem zawłaszczenia psychologicznego.
Polecam świetny materiał dyskusyjny na ten temat: http://eastbook.eu/2012/10/country/debata-w-czy-na-ukrainie/
Szanujmy się, bo jesteśmy tego warci!
więcej »To „brat” Kain zrobił z nas Europejczyków
Mija ósmy miesiąc trwania w strachu i niepewności, ale zwycięskie zakończenie Rewolucji Godności wzmacnia wiarę we własne siły i nowopowstały Naród Ukraiński.
Po trzech miesiącach walk i sprzeciwu na majdanach, trzy miesiące represji i zastraszania nagle, ale całkiem przewidywalnie, na ziemie Ukrainy przyszła wojna, śmierć i zniszczenia. To „brat” Kain – Moskowia i nędzy uzurpator Putin, przerażeni i przestraszeni odwagą mieszkańców Kraju Naddnieprzańskiego, sprowokowały i sprowadziły hordy typowych przedstawicieli „russkiego miru”, żeby nie wypuścić Ukraińców (i nie ważne, jakiej narodowości) z kręgu „odwiecznych rosyjskich problemów” – ciemnoty i zacofania.
więcej »
ua
pl





