Polskie słowo drukowane

ostatni numer gazety N31 od 30-01-2014
Польська мова в Бердянську - Język Polski w Berdiańsku
reklama
nasi partnerzy
współpraca

Tolerancja i dialog międzykulturowy
30 maja 2013, 22:05

Tolerancja i dialog międzykulturowy

Tolerancja i dialog międzykulturowy

Fragment rozmowy z prezesem Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa „Odrodzenie” w Berdiańsku doc. drem Lechem Suchomłynowem (wywiad przeprowadziła dr Helena Krasowska, Instytut Slawistyki PAN, Warszawa).
Panie Prezesie, co najważniejszego wydarzyło się w ostatnim czasie w życiu Polaków Berdiańska?
- Nie mogę powiedzieć, że był to rok jakiś nadzwyczajny. Rutynowa praca: organizacja zajęć w Domu Polskim i w ramach Centrum Języka i Kultury Polskiej w Uniwersytecie Zarządzania i Biznesu, opieka nad dziećmi polskiego pochodzenia (i nie tylko) z miejscowego sierocińca, wspieranie działalności gabinetu pomocy lekarskiej przy parafii, udzielanie pomocy najbiedniejszym członkom naszej organizacji – to wszystko, co robimy już od wielu lat.

A czym zapamięta się rok 2012?
- Przede wszystkim mogę pochwalić się tym, że udało nam się wydać III i IV tomy zbiorów prac naukowych o problemach pogranicz kulturowych, które ukazują się od roku 2008 pod egidą Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa „Odrodzenie” w Berdiańsku. Obecnie pograniczność jawi się niemalże jako swoisty system światopoglądowy, filozofia egzystencjalna zmienna w czasie i przestrzeni, oraz uwarunkowana czynnikami geopolitycznymi i socjalnymi. Szczególnie ważna jest dla nas tematyka Kresów. Kultura i tradycje pogranicza polsko-ukraińskiego, historia współistnienia i współdziałania dwóch i więcej narodów na jednym terytorium, wreszcie świadomość zbiorowa i wspólne wartości są tematem bardzo delikatnym. Nie możemy sobie pozwolić w tej sprawie na kategoryczne i jednoznaczne twierdzenia. Nie zawsze podział na białe i czarne jest dobry, albowiem pojęcia o których mówimy są względne i często zależą od punktu odniesienia. Nasze wspólne kresowe dziedzictwo kulturowe jest wartością samo w sobie i wywarło istotny wpływ na tożsamość Polaków i Ukraińców. Niestety nasza wspólna historia jest poznaczona piętnem sprzeczności i bratobójczych walk. Niemniej jednak wiek XXI daje nam szansę na nowe, pozbawione stereotypów i uprzedzeń, odczytanie dziejów sąsiedztwa dwóch i więcej narodów.

Wszystkie wydatki związane z wydaniem wspomnianych tomów pokryła Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Pile, władze której zainteresowały się inicjatywą Polaków Berdiańska i nawet deklarują dalszą współpracę. Obecnie zbieramy materiały na kolejny V tom “Fenomen pogranicz kulturowych: współczesne tendencje”.

Także chciałbym wspomnieć o przeprowadzonym we wrześniu Ukraińsko-Polskim Panelu, poświęconym zagadnieniom wielokulturowości, o Dniach Kultury Polskiej, o zorganizowanej wspólnie z Konsulatem RP w Charkowie wystawie o polskich badaczach Syberii, o wspaniałym koncercie polskiej muzyki klasycznej. Pomimo to, dbamy o dokumentowanie śladów kultury polskiej w naszym mieście. Rok temu została zawieszona tablica pamiątkowa z okazji 120. rocznicy z dnia urodzin Ludwika Godlewskiego, miejscowego Polaka, wybitnego malarza i znanego lekarza-oftolmologa, a w tym – postawiliśmy nowy granitowy nagrobek na miejscu jego pochowku. Czy oprócz Ludwika Godlewskiego byli inni znani Polacy nad morzem Azowskim?
- W Berdiańsku w roku 1878 urodziła się Maria Turzańska, znana pianistka, która ukończyła Konserwatorium Muzyczne w Wiedniu, a następnie koncertowała po całej Europie. Wiemy, że od roku 1899 zamieszkała w Jarosławiu, a w 1903 – założyła jarosławską Szkołę Muzyczną im. Fryderyka Chopina, którą prowadziła do wybuchu II wojny światowej. Za ofiarność i odwagę w niesieniu pomocy rannym żołnierzom podczas I wojny światowej została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi. W latach 1919–1939 i 1944–1957 była radną Rady Miasta Jarosławia.
Z Berdiańskiem jest związana postać Czesława Wdowiszewskiego, polskiego malarza, reprezentującym nurt tradycjonalistyczny w sztuce lat 1930 i w okresie powojennym. Przyszły malarz urodził się w Rosji, w roku 1904, ale naukę malarstwa rozpoczął w roku 1915 w Berdiańsku. Studiował w latach 1923-1927 w warszawskiej Szkole Sztuk Pieknych u Tadeusza Pruszkowskiego i Władysława Skoczylasa. Malował sceny historyczne, wzorując się na Janie Matejce, obrazy o tematyce rodzajowej, ze współczesności, typy charakterystyczne, reprezentacyjne portrety wyraziste w rysunku i plamie barwnej.

W tym roku pan Prezes został wyróżniony przez mera Berdiańska, Pan był odznaczony medalem „Za wkład w sprawę rozwoju miasta”. Poproszę o skomentowanie.
- Uważam, że jest to wyróżnienie dla całej polskiej społeczności Berdiańska i wszystkich członków Polskiego Towarzystwa „Odrodzenie”, których reprezentuję. Powoli władze i ludność miejscowa zaczynają rozumieć, że region jest wielokulturowy i wielowyznaniowy, że obok Ukraińców i Rosjan są także Grecy, Bułagarzy, Niemcy, Żydzi, Karaimowie, Azerowie i wielu innych narodowości. Wśród tej mozaiki kulturowej trudno było nie zauważyć czy po prostu przymykać oczy na wieloletnią działalność Polaków, którzy dzięki opiece ze strony Macierzy są mniej-więcej samowystarczalni i niezależni. Nie czekamy na pomoc władz ukraińskich, mamy własną wizję naszej przyszłości i nie potrzebujemy żadnych wskazówek. Jednoznacznie popieramy europejski wybór większości obywateli Ukrainy i dbamy o demokratyzację kraju, w którym obecnie mieszkamy. Próbujemy kultywować tolerancję wobec Innych i być przykładem dobrosąsiedztwa i dialogu międzykulturowego.

Dziękuję i życzę Panu i Polakom w Berdiańsku wytrwałości i sukcesów w sprawie krzewienia polskości na Ukrainie.