Polskie słowo drukowane

ostatni numer gazety N31 od 30-01-2014
Польська мова в Бердянську - Język Polski w Berdiańsku
reklama
nasi partnerzy
współpraca

Autentyczne stroje ludowe dla „Odrodzenia”
17 lipca 2018, 18:11

Autentyczne stroje ludowe dla „Odrodzenia”

Autentyczne stroje ludowe dla „Odrodzenia”

W tym roku Polskie Kulturalno-Oświatowe Towarzystwo „Odrodzenie” w Berdiańsku obchodzi 25 rocznicę założenia jednej z pierwszych organizacji polonijnych w Ukrainie. Czy nie najlepszym prezentem z tej okazji stały się ufundowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP i dostarczone za pośrednictwem Konsulatu Generalnego RP w Charkowie trzy komplety damskich i męskich autentycznych strojów ludowych-krakowskich z regionu tynieckiego oraz ubrań szlacheckich.

Oczywiście, że Polacy Berdiańska mają stroje narodowe, ale są one raczej stylizacją. Chociaż były wzorowane i uszyty według wskazówek „Atlasu polskich strojów ludowych”, a jednak wielu elementów brakowało.

Szyciem strojów zajmowała się podkrakowska firma „Perfekt”, która projektuje i szyje stroje ludowe z różnych regionów Polski. Pracownia polska każdorazowo dokumentacje wykonywanych strojów ludowych uzgadnia z etnografami w muzeach i stara się, aby były one najbardziej wierne oryginałom. Stroje są szyte z surowców naturalnych takich jak: bawełna, len, wełna. Zdobione są ręcznie lub maszynowo-ręcznie.

Otrzymane stroje są najbardziej rozpoznawalne na świecie. Swoją sławę zawdzięcza Tadeuszowi Kościuszko, który nosił go podczas insurekcji.

Męskim okryciem głowy w stroju Krakowiaków Zachodnich był czarny kapelusz z filcu, nazywany także celendrem albo żeleźniakiem. Noszono także magierki z wełny, a największym ośrodkiem ich wyrobu był Tyniec w pobliżu Krakowa. Magierkami nazywało się czapki robione na drutach z białej wełny, ozdobione wąskimi, czerwonymi paskami. Ale najbardziej charakterystycznym nakryciem głowy wśród Krakowiaków Zachodnich była czerwona rogatywka. Młodzi kawalerowie ozdabiali swoje czapki pękiem pawich piór przyczepianych z prawej strony i kolorowymi, długimi wstążkami, które opadały aż na ramiona. Czerwone rogatywki zakładało się najczęściej do białej sukmany. Męska koszula była kroju przyramkowego, szyło się je z białego samodziału lnianego i bardzo skromnie ozdabiano niewielkim, białym haftem. Ozdobne było również zapięcie pod szyją – czerwona wstążeczka albo srebrna spinka z koralem. Męskie spodnie noszone latem, były uszyte z cienkiego lnu albo bawełny. Zimowe portki szyło się z grubszych materiałów, a gdy było bardzo zimno, zakładało się kilka par jednocześnie. Nogawki spodni zawsze wpuszczało się w wysokie buty, wywijając nogawkę lekko na cholewkę.

Ubiór kobiet w dużej mierze zależał od ich stanu cywilnego oraz od pory roku. Młode dziewczęta chodziły latem z odkrytą głową, a włosy splatały w warkocze i ozdabiały je wstążkami, spinkami i kwiatami. Wianki zakładało się tylko wtedy, gdy dziewczyna wychodziła za mąż albo była druhną panny młodej. Mężatki zakrywały głowę chustami czepcowymi, które po raz pierwszy ubierały w trakcie oczepin. Świąteczne chusta czepcowa była zdobiona na brzegach drobnymi ząbkami, rogi chustki haftowało się ściegiem atłaskowym albo angielskim – najczęściej był to motyw kwiatowy. Prawidłowe zawiązanie chusty czepcowej było trudnym zadaniem. Najpierw trzeba było złożyć chustę po przekątnej, potem część będącą podstawą trójkąta zakładało się dwukrotnie tak, aby powstał pewnego rodzaju sztywny otok, o szerokości 7-10 centymetrów. Następnie chustkę zakładało się na głowę w ten sposób, że otok znajdował się nad czołem, rogi chusty krzyżowało się na karku, i na końcu wiązało się je nad czołem w ozdobny węzełek. Kobiety nosiły także mniejsze chusty, które po prostu wiązało się pod brodą. Chusty letnie szyło się z jedwabiu albo tiulu, a zimą służyły chusty z tkanin wełnianych. Chustki z tiulu były zawsze w kolorze białym, z wyhaftowanym na rogu motywem kwiatowym, a chustki z wełny i jedwabiu były najczęściej w kolorze czerwonym i również posiadały haft kwiatowy, najczęściej z wizerunkiem róży.

Składamy wyrazy i wdzięczności wszystkim osobom, które pomogły nam w nabyciu strojów ludowych-krakowskich.

(artykuł jest oparty na materiałach: strony internetowej „Polska tradycja”)